O linii  Nazwa  Dane linii  Idziemy WMH

O linii

Dla tych, co nie wiedzą, a jest ich pewnie wielu, przedstawiamy nieco informacji o linii, która jest bohaterką tej strony. Trzeba tu jasno powiedzieć, że zaprezentowany tu stan wiedzy pochodzi z dociekań autorów strony, czynionych in situ, z umiarkowaną pomocą tzw. miarodajnych źródeł. Stąd też prezentowane tu informacje mogą się wydać ogólnikowe - jeśli czegoś nie wiemy, nie chcemy fantazjować. A że błędy mogą nam się zdarzyć, prosimy o poprawienie nas w razie potrzeby. W ten sposób strona i zawarte na niej informacje będą coraz pełniejsze i bardziej wiarygodne. Dotychczasowa pomoc Miłośników Kolei przyczyniła się znacznie do poprawy jakości serwisu, a zainteresowanie tematem, liczba wejść i fakt przyjęcia się skrótu WMH potwierdzają celowość naszej pracy.

Ostatnio dużo się tu dzieje: dogasający boom budowlany, lepsze utrzymanie linii niż za czasów Lucchiniego, ale przede wszystkim - budowa trasy S8 i towarzyszących obiektów.

do góry

Nazwa

A więc: nazwę wymyśliliśmy sami. Warszawska, bo linia tylko na odcinku kilkuset metrów wybiega poza granice miasta, a i to się pewnie zmieni, bo Stolica niczym mityczny potwór wchłania bez beknięcia okoliczne miejscowości, tak jak to miało miejsce chociażby z Wesołą. A czy ktoś pamięta dziś wioski Imielin, Kabaty albo choćby Górce, które załapały się awansem do naszej mapki?
Magistrala... komuś, kto widział pociąg jadący po WMH z pewnością zrobiło się weselej na to słowo. Fakt: prędkość szlakowa na WMH do niedawna wynosiła 10km/h. Obecnie miejscami sięga 40km/h.
A Hutnicza? WMH łączy Hutę Warszawa (dawniej Lucchini, obecnie - ArcelorMittal) z siecią PKP. Gdy spojrzeć na zarys miasta z jego siecią kolejową, a następnie na lokalizację huty, to okazuje się, że połączenie takie to nie jest łatwa sprawa. Pamiętajmy, że teren w sąsiedztwie linii kolejowej uznaje się za zdegradowany i wartość gruntów gwałtownie spada, jeśli w okolicy są tory. Stąd też ''wygięty'' plan naszej linii.
WMH powstała nie tylko z myślą o obsłudze Huty - liczne odgałęzienia prowadzą (lub prowadziły) do dawnych i obecnych obiektów wojskowych. Ciekawostką jest, że całkowicie rozebrano tylko jedną z tych bocznic, niestety najdłuższą i najbardziej malowniczą, prowadzącą jeszcze parę lat temu do lotniska. Tu zaś jeszcze na przełomie tysiącleci stacjonowała 103. Eskadra Transportowa Wojsk Nadwiślańskich MSW (proszę mnie poprawić, jeśli przekręciłem nazwę). Dziś jest tam jedynie starotorze i szczątki szyn pod asfaltem ulicy Radiowej...
Prawdopodobnie niedługo podobny los spotka bocznicę do ul. Kocjana, w 2008 pozbawioną połączenia z linią główną.

do góry

Dane linii

nr linii 938
kategoria tor łączący
stacja początkowa W-wa Jelonki
stacja końcowa W-wa Radiowo
liczba torów 1
prędkość szlakowa 10km/h*
elektryfikacja brak

* - miejscami podniesiona do 40km/h

do góry

Idziemy WMH

Początek naszej podróży to stacja Warszawa Jelonki, a ściśle - nastawnia wykonawcza Jl1. Nad nami ul. Górczewska, przed nami, pod wiaduktem - tor żeberkowy bez kawałka kozła oporowego; tak zaczyna się WMH. W prawo, na północ i dalej na północny wschód biegnie ''pod drutem'' dwutorowa linia obwodowa, łącząca Odolany z Pragą. W lewo, czyli na zachód, odbija pojedyńczy tor Warszawskiej Magistrali Hutniczej.
Rozpoczynając marsz upewniamy się, że nic nie nadjeżdża, gdyż krzaki przylegające do skrajni robią nadzwyczaj niesympatyczne wrażenie. Mijamy północną głowicę Jelonek i docieramy do semafora wjazdowego Z 1/2. Dalej tor biegnie łagodnym łukiem przez chaszcze, wśród wciąż nowych budynków mieszkalnych, aż do osiedla Górce Nowe. Po lewej bloki, po prawej jakieś nieokreślone skrzyżowanie krzaków z ogródkami działkowymi. W takim otoczeniu zastaje nas ''pierwsza prosta'', czyli długi prosty odcinek, kończący się aż za ul. Lazurową.

Pierwsza Prosta

Od kiedy rozpoczęła się budowa trasy S8 ''pierwsza prosta'' przestała być prostą. Budowa kolejnych obiektów inżynierskich powoduje czasową zmianę przebiegu torowiska i kompletną zmianę wyglądu otoczenia. I tak, na poczštek (latem 2008) powstał tymczasowy odcinek od ul. Fortowej do wysokości Stawu Jeziorzec. Jesienią i zimą 2008 trwa budowa toru tymczasowego od Stawu Jeziorzec do ul. Siodlarskiej.
Zaraz za wiaduktem pod ul. Powstańców Śląskich trafiamy na miejsce, gdzie jeszcze niedawno był rozjazd. Odchodzący w tym miejscu tor prowadził na południowy zachód na teren dawnej ''fabryki domów'', tudzież Przedsiębiorstwa Robót Kolejowych. Zarośnięta (choć prawie kompletna) bocznica została pod koniec 2005 roku wyrwana wraz z podkładami z ziemi - nie była już nikomu potrzebna.

Druga Prosta i starotorze na Babice

W roku 2008 całkowicie zmieniło się otoczenie łuku pomiędzy ul. Lazurową a ul. Fortową. Docelowo tor znajdzie się na estakadzie nad węzłem trasy S8 z ul. Lazurową. Estakada znajduje się praktycznie idealnie w osi pierwotnego toru. Przejść tędy da się jedynie po torze tymczasowym.
Tor skręca ostro na północ; za zakrętem czeka nas rozjazd łączący odcinek tymczasowy z kikutem pierwotnego przebiegu linii i ''druga prosta'', dłuższa jeszcze od poprzedniej. Otoczenie to zaplecza nędznych chałup, gołębniki i porzucone domki letniskowe, na torze bałagan i śmieci. Dalszy marsz ma miejsce przy akompaniamencie ujadania kundli tłukących się za siatkami ogrodzeń.
Tor biegnie prosto, jak strzelił. Na horyzoncie majaczy ściana lasu, my zaś mijamy miejsce, gdzie jeszcze latem 2008 był następny rozjazd. Ta odnoga prowadziła do punktu ładunkowego jednostki wojskowej MSW. Wraz z wyprowadzką wojska bocznica przestała być potrzebna, a teren dawnej ładowni zaanektowali miejscowi ''działkowcy''. Tuż za słupami dawnej bramy wjazdowej teren ''zagospodarowany'' przez lokalną krzyżówkę działkowca z kloszardem. Sam punkt ładunkowy znajduje się już przy Przychodni WAT; mamy tu rampę boczną i czołową, w 2008 oczyszczoną przy okazji budowy nowych budynków mieszkalnych przy ul. Kocjana. Jest to curiosum, ponieważ odświeżenie tej bocznicy zbiegło się w czasie z odcięciem jej od linii.
Idąc główną linią mijamy Sąd Grodzki, urządzony na terenie dawnej jednostki, otoczony zadbanym ogrodzeniem zwieńczonym nowiutkim drutem kolczastym. Tuż za Sądem znajduje się, wyremontowany gruntownie w połowie 2008 roku, przejazd przez ul. Kocjana. Przecinamy ulicę z zachowaniem wszelkiej ostrożności, bo miejscowi zwykle lekceważą znak stop i o wypadek tu nietrudno.
Wkraczamy w las; nie na długo, ale zawsze. Po przekroczeniu anemicznej rzeczki, poprowadzonej przepustem, trafiamy na najbardziej malowniczy i ''klimatyczny'' odcinek WMH. Linia biegnie tu środkiem terenów ćwiczebnych WAT: po lewej mamy strzelnice, zaś po prawej - mini-poligon z jedną drogą bojową. Wzdłuż toru biegną ścieżki wykorzystywane chętnie przez spacerowiczów, cyklistów i lekkoatletów. Słowem, jst tu przyjemnie i całkiem ładnie, choć podmokle; po lewej stronie mijamy nawet upstrzone zasiekami trzęsawisko. Tu uwaga: na letnie spacery po WMH warto zabrać ze sobą dobry specyfik na komary.
Za poligonem znowu rozjazd; tu odchodzi, najdłuższa niegdyś, bocznica, prowadzącą na lotnisko Babice. Dziś tor kończy sie na terenie wojskowego MPS (Magazynu Paliw i Smarów), zaś wykorzystywany jest sporadycznie przez przesyłki cystern z paliwem. Tor na samo lotnisko, biegnący malowniczo przez mieszany las, został wyrwany z ziemi wraz z podsypką pod koniec lat 90. XX wieku. Pozostawiono jedynie zaasfaltowane szyny na ul. Radiowej, coraz słabiej widoczne.
Za odgałęzieniem znajdowała się jedyna na trasie mijanka. Przez jakiś czas funkcjonowała jako tor ślepy do obsługi punktu ładunkowego, została jednak zdemontowana całkowicie w 2005. Tuż za nią znajduje się przejazd przez drogę prowadzącą na teren dawnej jednostki radarowej. Miejsce to zasługuje na osobne omówienie i zwiedzanie.

Trzecia Prosta

Minąwszy przejazd wchodzimy ponownie w las - tym razem bardziej gęsty i niedostępny. Tor zakręca, a my nadstawiamy uszu i wypatrujemy pociągu, bo widoczność tu słaba, a na kąpiel w gnojówce zalegającej rowy odwadniające nie mamy ochoty. W napięciu przecinamy Szlak Łosia i wychodzimy na upragnioną prostą.
Niebawem przecinamy ul. Radiową, która zawadiacką ''żmijką'' wykręca za niestrzeżonym przejazdem, aby ustawić się równolegle do toru. To kilometr 6.0 Magistrali. Po chwili jezdnia oddala się, a my podążamy ''trzecią prostą'', ostatnią przed Radiowem. Monotonny byłby to odcinek, gdyby nie Góra Śmieciowa, z nienacka wyrastająca zza drzew. Ten niepowtarzalny punkt widokowy usypano tu na utrapienie lotnikom, niemal na samej ścieżce podejścia na lotnisko Babice.
Tu słowo wyjaśnienia. Jakkolwiek lotnisko mieści się na warszawskim Bemowie, jego oficjalna nazwa to Babice (kod ICAO: EPBC). Cóż, wojsko zawsze przykładało dużą wagę do dezinformacji.
Na wysokości Góry odchodziła bocznica do placu składowego firm z branży motoryzacyjnej. Rozjazd rozpoczynał ostry lewy łuk; tor przecinał ul. Estrady i rozwidlał się za ogrodzeniem. Bocznica kończyła się rampą czołową. Jesienią 2008 zdemontowano rozjazd; degradacja bocznicy rozpoczęła się kradzieżami materiału torowego zainicjowanymi już ok. roku 2006. Mijamy Zakład Oczyszczania Miasta, opuszcza nas wszędobylski fetor, przed nami jeszcze jeden przepust nad bezimienną rzeczką i ul. Arkuszowa, czyli kolejny niestrzeżony przejazd. Za nim tor łukiem odbija na wschód.

Stacja Warszawa Radiowo

Zaraz za ul. Arkuszową znajduje się odchodząca na północny wschód bocznica do odbiorców kruszyw, zlokalizowanych przy ul. Wólczyńskiej. Do semafora wjazdowego na Radiowo mamy jeszcze kilkaset metrów, jest to więc bocznica szlakowa. Manewrom związanym z obsługą tej bocznicy towarzyszą zwykle utrudnienia w ruchu na ul. Arkuszowej. Stacja Radiowo jest stacją końcową; tor przecinający ul. Wólczyńską i znikający za ogrodzeniem huty to dopiero właściwa bocznica, o czym świadczą semafory i tarcze zaporowe. Z dwóch nastawni używana jest tylko jedna, pełni ona również funkcję strażnicy przejazdowej dla ul. Wólczyńskiej. Sam przejazd jest odnowiony i wyposażony w elektrycznie podnoszone zapory. Mniej więcej w osi stacji znajduje się piętrowy budyneczek stacyjny, cały czas używany. Obok niego znajduje się licznik wagonów.
Stojące tu do niedawna semafory i tarcze kształtowe zastąpiono w zimie 2004/05 semaforami i tarczami świetlnymi.
Tory za ul. Wólczyńską znikają pomiędzy betonowymi segmentami ogrodzenia Huty.

Zaplecze Huty

To, co rozciąga się za Hutą było do niedawna terra incognita dla badaczy zagadnienia. Stosowna wyprawa odbyła się 19 .10.2008.
Część torów bocznicowych za ul Wólczyńską wchodzi na teren Huty, która - z kolejowego punktu widzenia - jest kolejową stacją przemysłową. Jeden z torów odbija jednak na północny wschód i wije się pomiędzy ogrodzeniami, aby w końcu trafić do Huty od północy. Ten obwodowy tor służy obecnie głównie do obsługi hutniczej składnicy złomu, ale również - prawdopodobnie - jako tor wyciągowy. Są tu również tory postojowe, obecnie służące do odstawiania zbędnych wagonów technologicznych Huty.
Tor obwodowy trafia na teren hałd, położonych na północ od Huty. Hałdy nie są obecnie używane, ich eksploatacja została zakończona ok. roku 2006 (?). Mówi się o planach budowy osiedla mieszkaniowego na terenie hałd. Na terenie hałd znajduje się punkt rozładunku odpadów hutniczych z suwnicą, obecnie opuszczoną i zdewastowaną.
Wszelkie tory na terenie hałd łączą się z torem obwodowym i ostrym prawym łukiem odbijają na południe. Po przecięciu jezdni ul. Improwizacji nikną za ogrodzeniem Huty.

Niniejszym pętla się zamyka.

[jk]
Aktualizacja: 2 stycznia 2009

do góry


Źródła

strona główna  do góry


(c) 2002-2009 Jakub Kulecki. Wszystkie prawa zastrzeżone.